Gwódź do trumny Social Media

Czasy, w których content w Social Media miał być zabawny, ciekawy i inspirujący, powoli odchodzą w niepamięć. SMM wkracza w zupełnie nowe stadium. Potocznie, stadium to określane jest mianem “umierania”.

Powiedz mi co robię źle
Gdyby nad strategią i działaniami czuwali tylko wykwalifikowani, doświadczeni specjaliści, żylibyśmy w świecie Utopii. No… to pożyliśmy sobie chwilę w tej Utopii i czas się już wynosić. Odkąd “biznes społecznościowy” (tak, wiem jak okropnie i próżnie to brzmi) wyszedł z cienia i odbił się w blasku złotych monet, odnalazło się wielu ludzi, którzy uważają się za specjalistów od tego, tamtego i owego. A z racji, że konto na Facebooku posiadają, czują się również specjalistami -cytując- “od Facebooka”, a co za tym idzie, w ich mniemaniu, specami w dziedzinie Social Media.

Oświeć mnie!
Może się mylę, ale z tego co mi wiadomo, do głównych celów działań na platformach społecznościowych nie należą:

  • pozycjonowanie stron
  • kopiowanie-wklejanie linków
  • zabawianie rodziny i znajomych koordynatora kampanii
  • tworzenie jednostronnych komunikatów
  • mirrorowanie contentu ze strony
  • Owszem, kilka z wyżej wymienionych, stanowi ważne elementum kampanii, ale raczej jako uzupełnienie lub wartość dodana. Jeżeli ktoś uważa, że prowadząc kampanię tylko i wyłącznie w taki sposób, podniesie sprzedaż i zwiększy rozpoznawalność marki w sieci, to jest w grubym błędzie, lub zwyczajnie pomylił narzędzia. Social Media to nie nowe SEO, nie nowy RSS i nie nowy landing page (generator leadów). Social Media to komunikacja obustronna. Dzięki szczerej rozmowie, umiejętności słuchania i hojności, marka zyskuje ludzką twarz i przyjaciół. Przyjaciele prowadzą za sobą kolejnych przyjaciół, a kolejni następnych. Tak to działa. Skoro marka jest przyjacielem, to można jej zaufać. Dopiero wówczas, za zaufaniem mogą przyjść korzyści, np.znaczące zwiększenie sprzedaży (patrz skarpetkowo)

    Zostawcie Titanica!
    Idąc drogą na skróty, zabija się to, co w społecznościowym marketingu cenne i wyjątkowe:

  • eliminacja dystansu między marką a konsumentami
  • transparentność i otwarty dialog
  • możliwość stworzenia miejsca, w którym spotykają się byli, obecni i przyszli klienci
  • Źle rozumiany Social Media Marketing traci rację bytu. Jeżeli kampanie w ramach społeczności mają być tylko uzupełnieniem standardowych działań promujących i pozycjonujących, to potencjał nowych mediów zupełnie nie zostanie wykorzystany. Po co inwestować w narzędzie, z którego nie potrafi się korzystać?

    Czy fakt, że umiesz wysłać maila, oznacza, że potrafisz przeprowadzić kampanię newsletterową z pozytywnym ROI?

    Otagowane , , ,

    2 thoughts on “Gwódź do trumny Social Media

    1. zielinsko pisze:

      W każdej dziedzinie marketingu są ludzie, którzy nie powinni się tą tematyką zajmować, to normalne. Oczywiste było, że kiedy społeczności internetowe kiedyś zyskają na popularności, okaże się, że większość zaleje byle co. Tak jest w całym internecie i w całym świecie reklamy. Mam wątpliwości czy na pewno social media jest już w trumnie i przybijamy gwoździe… raczej bym powiedziała że teraz po prostu trudniej jest się przebić ;-)

    Dodaj komentarz

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    WordPress.com Logo

    You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

    Twitter picture

    You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

    Facebook photo

    You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

    Connecting to %s

    Follow

    Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.